Fot. Materiał promocyjny marki Arla

Materiał promocyjny

Apetyt na nowe: Mateusz Gessler, Michał Toczyłowski i magia poranka. Kopenhaskie śniadanie, które obudzi wszystkie zmysły!

Dźwięk przekrojenia chrupiącej kromki rzemieślniczego chleba bywa równie radosny, co wystrzał korka od szampana. W najnowszym odcinku „Apetyt na nowe” Mateusz Gessler pokazuje, że idealny początek dnia zaczyna się od zapachu świeżego pieczywa i szczerej rozmowy. Tym razem za kuchennym blatem towarzyszy mu ekspert dobrego smaku i specjalista od wypieków – Michał Toczyłowski. Zobaczcie, jak ze spotkania dwóch pasjonatów kuchni powstaje prawdziwa poranna uczta.

Czy nowe musi być wrogiem starego? W kuchni ta zasada nie istnieje, a tradycja jest najlepszym fundamentem do tworzenia kulinarnych dzieł sztuki. Mateusz Gessler wie doskonale, że nie ma piękniejszego poranka niż ten z zapachem kawy i gorącym chlebem na zakwasie. Do wspólnego biesiadowania zaprosił Michała Toczyłowskiego, z którym postanowili wziąć na warsztat klasykę w skandynawskim wydaniu.

Na kuchennym blacie króluje śniadanie w stylu kopenhaskim. Gospodarz postawił na kompozycję, w której każdy składnik ma znaczenie: chrupiący chleb, lekko solone masło Lurpak, zestaw serów Arla, jajko na miękko ze świeżym szczypiorkiem oraz zaskakująca sałatka BLT z chrupiącymi chipsami z sera Red Cheddar. Kropką nad „i” jest odrobina słodyczy, pieczywo muśnięte konfiturą morelową, która smakuje jak lato.

Przygotowywanie posiłku to doskonały pretekst, by zajrzeć za kulisy pracy profesjonalnych szefów kuchni. Mateusz sprawdza, czy w życiu pełnym presji i wczesnych pobudek faktycznie sprawdza się powiedzenie, że „szewc bez butów chodzi”. Michał opowiada, czy w tym codziennym biegu znajduje czas na własne śniadania i co czuje, gdy widzi radość na twarzach gości, których karmi?

Wymiana doświadczeń między dwoma kucharzami schodzi też na bazę każdej kuchni: masło. Mateusz zauważa, że to właśnie ono jest spoiwem świata kulinariów, budzącym najpiękniejsze wspomnienia dzieciństwa. Dowiemy się też, czy Michał lubi przepisy z pożółkłego zeszytu po babci? Nie zabraknie serii „szybkich strzałów”, które bezlitośnie obnażą preferencje gościa: jajecznica czy sadzone? Kawa z mlekiem czy mała czarna?

To spotkanie udowadnia, że śniadanie nie musi być skomplikowane, aby stało się wydarzeniem. Wystarczą dobre produkty, świeży chleb, odrobina masła i ktoś, z kim chcemy dzielić ten poranny czas.

Zobaczcie wideo i dajcie się porwać magii poranka. Odkryjcie sekrety szefów kuchni i sprawdźcie, jakie nieoczywiste danie jest największym zaskoczeniem w prywatnym menu Mateusza Gesslera.

Materiał promocyjny marki Arla.

  • Reklama
  • Reklama